Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu

MSZ
Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu
Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu materiały prasowe
Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu. Rodzinę Szymańskich, która straciła w pożarze domu dorobek życia, odwiedził Mikołaj. Niestety rodzina nie spędzi świąt u siebie

Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu

Jak to zwykle ze świętym Mikołajem bywa, kiedy nadchodzi grudzień ma ręce pełne roboty. W krótkim czasie musi odwiedzić i obdarować wszystkie grzeczne dzieci. Ale w świątecznym ferworze święty nie zapomniał o rodzinie Szymańskich z Dobkowa koło Złotoryi, którzy wiosną 2014r. stracili cały dorobek życia w pożarze domu. I mimo tymczasowej zmiany miejsca zamieszkania większości członków rodziny, prezenty trafiły do rąk pracowitych i dzielnych dzieci, które wspierają rodziców i dziadka jak mogą w odbudowie domu.

- Niestety Mikołaj po raz drugi odwiedził Szymańskich w dwupokojowym mieszkaniu zastępczym - mówi daniel Leks ze stowarzyszenia Złota Cooltura, które trzyma piecze nad rodziną. - Mieliśmy nadzieję, ze uda się święta Bożego Narodzenia spędzić już na swoim, ale trafiliśmy na mur. Właściwie większość materiałów mamy, jak nie w magazynie to obiecane, jednak niedopełnione formalności wstrzymują dalsze prace - kontynuuje Daniel Leks ze Złotej Cooltury.

Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu

Mikołaj wraz z członkami stowarzyszenia odwiedził również głowę rodziny, dziadka Karola, który nigdy nie opuścił posesji i z nadzieją czeka, by reszta rodziny dołączyła do niego.

- Pan Karol opowiedział nam o przeprowadzonych pracach- relacjonuje postępy Daniel Leks. - Położone zostały tynki, doprowadzona jest także woda i ogrzewanie. Jest także już część podług, ale czekamy wciąż na kafelki oraz na schody, które są niezbędne, by zabrać się za parce na piętrze - to tam mają być pokoje dzieci.

Najwięcej prac zostało niestety na górze domu. Piętro musi zostać podzielone regipsami, by wydzielić pokoje dla członków rodziny Szymańskich. - Wciąż potrzebne są fundusze na zakończenie budowy, nie pogardzimy też wsparciem firm remontowo-wykończeniowych, które fachową pomocą wesprą męską część rodziny w pracach. Niedługo będą też potrzebne meble do pokojów dziecięcych i pomoce naukowe - apeluje do ludzi dobrej woli koordynator.

Więcej o rodzinie Szymańskich i prowadzonej dla nich pomocy pisaliśmy TUTAJ

Złotoryja: Rodzina pogorzelców nie wróciła na święta do domu

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie